niedziela, 9 kwietnia 2017

Prolog


            Panowała ciemność.
            Zakapturzona postać panoszyła się wśród drzew, bacznie oglądając się za siebie i na boki. Zdawała się sunąć, płynąć w powietrzu. Jej płaszcz dawał ochronę – sprawiała wrażenie niewidzialnej. Twarz ledwo widoczna, cała ubrana na czarno.
            Gdyby ktoś znalazł się teraz w lesie pomyślałby, że to zjawa.
            Czemu ludzie boją się zjaw? – zastanawiała się. Przecież one nie istnieją. Za to są o wiele gorsze kreatury, których należy się bać i to z pewnością nie były duchy.
            Cichy szmer spowodował, że zamarła w półkroku. Ze zmrużonymi oczami zaczęła odwracać się za siebie. Ukradkiem chwyciła za sakiewkę, przymocowaną do jej pasa, by wyjąć z niej jeden ze sztyletów.
            - Kici kici, pokaż się… - mruknęła pod nosem, spoglądając to w lewo, to w prawo.
            Nagle poczuła, że coś mokrego skapnęło jej na nos. Zmarszczyła go i z obrzydzeniem przetarła. Zerkając w górę ucieszyła się i uśmiechnęła pod nosem. Właśnie znalazła swoją ofiarę.
            Bestia ryknęła na nią i zeskoczyła z drzewa, lecz dziewczyna nie dała się tak łatwo zaskoczyć. Odskoczyła i przeturlała się po ziemi, po czym rzuciła swoją bronią w przeciwnika. Na nic jej się to zdało. Bestia odtrąciła od siebie niewielki przedmiot, jakby nic sobie nie robiąc z faktu, że leciał prosto na nią. Jej niedźwiedzia paszcza skierowała się ku dziewczynie z peleryną i obnażyła swe kły, znowu rycząc.
            - Tak chcesz się bawić? Proszę bardzo. – Wzruszyła ramionami, po czym wyciągnęła przed siebie swoje ręce i pchnęła nimi tak mocno, że dzięki niewidzialnej sile odleciała kilka metrów w tył i poległa na ziemi.
            Dziewczę zbliżyło się do leżącego potwora powoli, chwytając mocno za rękojeść swojego miecza. Potwór udawał i była tego w stu procentach pewna. Jej żadna kreatura nie przechytrzy, nie z nią takie numery.
            Podeszła dostatecznie blisko, by bestia miała ją na wyciągnięcie łapy. Wcale się nie zdziwiła, gdy nagle ryknęła prosto na nią, ale była od niej szybsza. Pewnym i szybkim ruchem wydostała swój miecz z pochwy, po czym wbiła go prosto w tę część, gdzie ponoć bestia kryła swoje serce.

            Już po chwili jej oczom ukazał się srebrny pył, w który przemieniło się ciało i rozpłynęło w powietrzu.

7 komentarzy:

  1. Trudno powiedzieć wiele po przeczytaniu samego prologu. Jest parę błędów, na przykład w jednym miejscu źle odmieniasz przez rodzajniki (chodzi konkretnie o zdanie "chwyciła za sakiewkę, przymocowaną do jej pasa, by wyjąć z niego jeden ze sztyletów". Sakiewka rodzaj żeński). Mam nadzieję, że niedługo pojawi się coś więcej, bo czuję, że opowiadanie mi się spodoba
    https://preludiumofwyverntrylogy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam od razu problem XD Trochę się pospieszyłam i niestety nawtykałam parę błędów, ale już poprawiam i dziękuję za zwrócenie uwagi ^^

      Usuń
  2. No, no, no...
    Widzę, że już pojawił się Prolog i choć krótko, to zgrabnie napisany. Znam już tę postać, więc wiem, kto to jest "Cześć Lexa!" xD
    Ale wejdę na chwilę w osobę, która w ogóle nie wie, co będzie działo się dalej i tak też to skomentuję ;)

    Prolog był ciekawy, lekko mroczny. Bestia zadaje się, była jakimś demonem? Dziewczęca postać skryta pod peleryną zapewne należy do jakiejś organizacji, bądź jest jakimś super hero, który chroni ludzkość przed demonami. I jak widać siły jej nie brak. Już sam fakt, że rzuca się na demona/niedźwiedzia w pojedynkę, mówi o jej odwadze. Sądząc po słowach:
    "Kici kici, pokaż się…" oraz "Tak chcesz się bawić? Proszę bardzo." - dziewczyna jest niedającą się nikomu osobą, i kiedy trzeba sarkastyczną.

    Nie błąd, a uwaga ;)
    "swoją dłonią chwytając mocno za rękojeść swojego miecza." - może lepiej by brzmiało:
    "chwytając mocno za rękojeść swojego miecza"?
    Zwracam na to uwagę, ponieważ szyk jest nieco przestawiony i jest tam mini powtórzenie "swoją" i "swojego", i choć nie są to te same, a odmienione wyrazy, to przy czytaniu słychać właśnie, jakby powtórzenie.
    Błędem to nie jest, a jedynie stylistyczną uwagą :) zrobisz z tym, co zechcesz heheh.

    Czekam na rozdział 1 :3
    Powracam do Wiedzącej O Opowiadaniu W Przyszłość Mnie xDDD
    Rzeczywiście, patrząc na poprzednią wersję Prologu, styl jest nieco inny, słownictwo, choć bravo dla Ciebie, ponieważ po "aktualizacji", nawet w Prologu utrzymuje się ten fajny nastoletni klimat, który tak bardzo mi się podobał w poprzedniej wersji, który tak idealnie pasuje do całokształtu opowiadania... Mam nadzieję, że dalej też się on utrzyma :3
    Jak tylko wrzucisz R1, daj mi znać w SPAM-ie :3

    PS: Na Wybrankę wpadnę jakoś na dniach.

    Pozdrawiam, weny i inspiracji :)
    anielskie-dusze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, mimo pisania od nowa to i tak błędy się wkradną XD Chyba nie powinnam pisać "na szybko" :/ Ale napaliłam się na ten prolog i tak wyszlo xD
      Nie chciałam porzucać tego stylu, bo jednak to było coś, co wpływało na całe to opowiadanie i takie miało być. W końcu Lexa jest nastolatką i wszystko tak jakby opowiada ona, ale jako narrator 3 osobowy ;3

      Usuń
  3. Prolog napisany krótko, ale zachęca do czytania. Taki mroczny i fantastyczny. Podoba mi się.
    Zastanawia mnie skąd dziewczyna potrafi tak walczyć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Komentuję prolog kiedy już jest więcej :D ale czemu nie.
    Znalazłam Twojego bloga przez katalog przy zgłaszaniu własnego i zachęcił mnie szablon, chociaż przyznam, że moje oczy troszkę męczą się przez ten cień pod literami.
    Prolog zachęca do czytania. Kreatury, miecze, moje klimaty. Zabieram się za czytanie dalej. :) Bo przecież lepiej czytać blogi niż pisać magisterkę...

    OdpowiedzUsuń
  5. No, to jest i wielkie wejście naszej Lexy! Nie wiem, czy wcześniej o tym było, bo dopiero teraz zwróciłam uwagę na to, że demony zmieniają się po śmierci w pył. Kurde, to jakby zrozumiałe, ale jakoś musiało mi umknąć :P Ale świetnie sobie dziewczyna z nim poradziła, z resztą jak zawsze. Chociaż może nie powinnam tak pisać, bo przecież to początek, ale musisz być gotowa na to, że ja lubię tak porównywać, jeśli robię do czegoś drugie podejście :P
    Lece do jedynki!

    OdpowiedzUsuń